BiletyDoFilharmonii.pl

Aktualności

WYZWANIA I WYZNANIA

Lora Szafran, znakomita wokalistka jazzowa, wystąpi w Operze i Filharmonii Podlaskiej już 27 lutego. Zafascynowana muzyką Leonarda Cohena podjęła wyzwanie i nagrała wyjątkową płytę “Sekrety życia według Leonarda Cohena”. Ryzyko się opłaciło - interpretując songi kanadyjskiego barda w całkiem nowych aranżacjach podbiła serca publiczności i zdobyła złotą płytę. Na koncercie w Białymstoku zaprezentuje utwory właśnie z tego wyjątkowego albumu, ale także materiał z najnowszej, niezwykle zróżnicowanej i przebojowej płyty “Nad ranem”. W rozmowie z Joanną Dolecką z OiFP opowiada o swoich inspiracjach i muzycznych wyborach.

 

lora szafran

 

Joanna Dolecka: Podjęła Pani podwójne ryzyko: sięgnęła do songów Cohena i zaśpiewała je jako kobieta. Dlaczego?

Lora Szafran: Lubię wyzwania i wyznania... Prawdziwe i odważne. Ta poezja jest "męska", ale można w niej znaleźć uniwersalne, ważne treści. Trochę do tego "dorastałam" od czasu pierwszych fascynacji "Suzanne" i "In My Secret Life" z nocnych audycji radiowych i prywatek. Muzycznie imponujące i inspirujące, szczególnie dla wokalistki jazzowej. Poprzez aranżacje i opracowania muzyczne, chciałam zaproponować inne brzmienia i instrumentacje. Oryginalne wykonania, są z reguły bardzo kameralne i oparte głównie na wykorzystaniu gitary i chórków.

JD: Śpiewa Pani Cohena w tłumaczeniu Zembatego. Który z tych utworów jest pani szczególnie bliski?

LS: Dokonałam wyborów, ze względu na teksty i tłumaczenia dlatego, że Maciej Zembaty sam był wykonawcą swoich tłumaczeń. Co oznacza, że tłumacząc, uwzględniał i przewidywał aspekty wykonawcze. Ułatwiając, uelastyczniając często wybrzmienie frazy. Zachowując jednocześnie jej sugestywność i piękno. Wszystkie utwory są mi bliskie i przemyślane, "dobrane" mentalnie, ale szczególnie działają na mnie "Jeśli wola Twa", "Na tysiąc pieszczot w głąb" czy "Tańcz mnie...".

JD: Ostatnio chętnie odchodzi Pani od jazzu. Czy to pożegnanie na zawsze?

LS: Nigdy nie pożegnałam i nie zamierzam żegnać się z jazzem. To, że śpiewam dużo po polsku nie oznacza, że unikam jazzu, o czym świadczy dobór repertuaru, tak wyjątkowych i znakomitych polskich kompozytorów jazzowych jak Krzysztof Komeda, Włodzimierz Nahorny, Michał Urbaniak. A nawet tak wyśmienite i klasyczne już dzieła kompozytorskie jak np. utwory Jerzego Wasowskiego, transponuję i zawsze z udziałem muzyków jazzowych, wykonuję. I to się już raczej nie zmieni...

JD: Jaki jest Pani sekret na szczęśliwe życie?

LS: Niechaj sekret pozostanie sekretem... Nie lubię epatować swoją prywatnością w życiu publicznym. Jeżeli chodzi o szczęście, to według mnie oznacza życie w równowadze i w zgodzie z własnymi przekonaniami.

Bardzo dziękuję za rozmowę i zapraszam na mój koncert 27 lutego w Operze i Filharmonii Podlaskiej.

 Już dziś kup bilet na koncert Lory Szafran!

Źródło